




Ten szal jest dla mnie zaskoczeniem. Od dłuższego czasu zastanawiałąm się jak wytkać szal z polskiej wełny – takiej prawdziwej, szorstkiej i cienkiej.
Więc na osnowę załozyłam turkusowy kordonek, dla urozmaicenia wplotłam klika grubych nici wełnianych – w śroku i na brzegach.
Wątek – bez kombinowania cienka wełna.
Splot – półcienny, a od czasu do czasu wzorek.
Tkało mi się szybko. Potem pranie i prasowanie żelazkiem parowym.
W efekcie mamy to co na zdjęciach. Szal jest lekko falujący, cieniutki i sztywny.
Oczywiście gryzie – za to jak rozgrzewa!
Odwiedź mnie na ETSY: